GWARA POZNAŃSKA

GWARA POZNAŃSKA

Godejcie po naszymu, czyli słów kilka o gwarze poznańskiej

Mogłem se wreszcie lajsnąć wewten chabas, przytaśtałem go ze składu w innym fyrtlu, naprzeciw Ceglorza, a to bez to, że mi bimba ućkła. Brzmi zbyt egzotycznie? W tłumaczeniu na typowy język polski brzmiałoby to: Mogłem sobie wreszcie kupić to mięso, przyniosłem je ze sklepu z innej dzielnicy, naprzeciw zakładów Cegielskiego, a to dlatego, że uciekł mi tramwaj.

Gwara poznańska jest coraz rzadszym, ale nadal używanym językiem mówionym charakterystycznym dla mieszkańców Poznania i znacznej części Wielkopolski (z pominięciem niektórych elementów). Jest typowa również dla mieszkańców wszystkich obszarów byłego zaboru pruskiego z wyjątkiem Górnego Śląska, z którym łączy ją jednak podobny zestaw słownictwa zapożyczonego z języka niemieckiego.

Mini słowniczek wielkopolsko-polski:

antrejka– przedpokój
bana – pociąg
bimba– tramwaj
cug – prąd powietrza, przeciąg
ćmik – papieros
fajny – ładny
fyrtel – okolica, kąt
galart – galareta mięsna
gzik (lub gzika) – twarożek ze śmietaną i cebulą
gzub – dzieciak
japa – dziura, jama ustna
kalafa – twarz
kejter – pies
kociamber – kot
kromka – piętka chleba
laczki– obuwie domowe (wsuwane)
nyrol – skąpiec
papcie – obuwie domowe
plendze (lub plyndze) – placki ziemniaczne
pyra – ziemniak (także mieszkaniec Wielkopolski, ale nie jest to w Wielkopolsce określenie pejoratywne)
rychtować się – szykować, przygotowywać się
szczun – chłopak
skład – sklep
sklep – piwnica
szneka – drożdżówka
tytka – torebka papierowa
wajcha – dźwignia, przekładnia

Nie dziwmy się, jeśli usłyszymy o kimś, że to pierdoła – to słowo, w wielu regionach Polski uznawane za wulgarne, w Wielkopolsce oznacza po prostu plotkarza, roznosiciela wiadomości nie do końca sprawdzonych i ważnych. A wiara w Poznaniu nie ma żadnego związku z religią – to po prostu duża grupa ludzi…

Myśląc o gwarze poznańskiej, nie można zapominać o Starym Marychu, który od kilkunastu lat – prowadząc swój rower – spogląda z pomnika na tysiące Poznaniaków wędrujących głównym miejskim deptakiem – ulicą Półwiejską. To fikcyjna postać, stworzona przez Juliusza Kubla. Stary Marych jest bohaterem zbioru felietonów pt. „Blubry Starego Marycha”, pisanych gwarą poznańską. Od 1983 r. na antenie radiowej (najpierw poznańskiej rozgłośni Polskiego Radia, potem już Radia Merkury, a obecnie znanego jako Radio Poznań), Poznaniacy mieli okazję słuchać Blubrów w wykonaniu nieżyjącego już aktora Mariana Pogasza. Postać ta stała się bliska sercom mieszkańców Poznania do tego stopnia, że po śmierci artysty w 2001 roku u wlotu deptaku (ul. Półwiejska), od strony Placu Wiosny Ludów, stanął odlany z brązu człowiek z rowerem – Stary Marych właśnie. W jego twarzy rozpoznać można rysy ś.p. Mariana Pogasza. Mimo wszystko nie jest to pomnik upamiętniający aktora, a jedyny w Polsce pomnik na cześć gwary i mimo swego młodego wieku zdążył już na trwałe wpisać się w pejzaż Poznania.

Chcesz poznać znaczenie kolejnych słówek? Zajrzyj do internetowego Słownika Gwary Poznańskiej pod adresem: http://www.poznan.pl/mim/slownik/